Logo Garbatka ZSP

News

News zdjęcie id 230

Klasa IV TD i TLna „Deprawatorze” w Teatrze Polskim

27.02.2019

 Decyzja o wyjeździe na „Deprawatora” zapadłana lekcji języka polskiego w klasie IV TD i TL 15 października 2018 roku, kiedy zarezerwowaliśmy w kasie Teatru Polskiego w Warszawie bilety na sztukęMacieja Wojtyszki w jegoreżyserii. Najbliższy wolny terminspektaklu wypadałza cztery miesiące i pięć dni.

 Przez ten czaszgodziliśmy się, co do planu wycieczki, środka lokomocji i 20 lutego 2019 roku o godzinie 9busem zKozienic ruszyliśmy spod szkoły prosto do królewskiej rezydencji.

 

 

Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie

 

 

Bilety w kasie, nietanie dla uczniów w porównaniu do symbolicznej złotówki w Muzeum Narodowym.

Pamiątkowe zdjęcie przed pałacem: Kamil, Krystian, Michael, Szymon (IVTD) iAda, Karolina, Jakub,Krzysztof, Marek (IV TL).

Sale orientalne, japońska i chińska sztuka użytkowa. Sala myśliwska, wspomnienieo szkolnych pracowniach, eksponujących tematykę myśliwską - pracowni Krzysztofa Giedyka, nauczyciela przedmiotów leśnych i Sali Tradycji Łowieckiej im. Andrzeja Jana Kumora. Wszędzie zabytkowe meble, stoły, łóżka, szafki,zegary, krzesła zwzorzystą tapicerką,intarsjowane sekretarzyki, ocenagatunków drewna i jakości wyrobów -raj dla technologów drewna.

 Przeglądaliśmy się w lustrachi zadzieraliśmy głowy do góry: w sypialni królewskiejnaplafonie„Lato”Jerzy Eleuter Szymonowicz Siemiginowski uwiecznił pod koniec XVII wieku Marię Kazimierę wyobrażoną jako Jutrzenka. (Królowa Marysieńka zabrała z sypialniłóżko króla, uważając je za rzecz cenną).

 Pytaliśmyoobraz Pantaleona Szyndlera,portret Cypriana Norwida (1882),lubiącego podkreślać koligacjezJanem III Sobieskim, choćrodzinne spowinowacenie z królewskimprzodkiembyło dalekie. Podobnoportret poety, starca z długą siwą brodą, przypominającego„Hioba” z obrazu LéonaBonnata (1880) schowano na piętrze, czy oddano do konserwacji.

Czy ten obraz umieszczono kiedyś w galerii wraz z kolekcją dzieł sztuki, którą zgromadził ze znawstwem i pasją Stanisław Kostka Potocki, świetnie wykształcony, obyty w świecie, podróżnik, polityk reformator edukacji i w 1805 roku jakoówczesny właściciel rezydencji wilanowskiej udostępnił ją publiczności (pierwszy wpis zwiedzającegopochodzi z 5 sierpnia tego roku)?

Do sali - galeriiprowadził napis na progu posadzki pałacowej „CunctisPattetIngressus”- „Wszystkim wstęp wolny”. Motto Stanisława Kostki Potockiego ułożył jego wnuk August. Oddawało ideę właściciela kolekcji -muzeum otwartego dla wszystkich. Dzieła sztuki miały służyćedukacji artystycznej,kształtować gusta estetycznePolaków.

Przystanek przy sztuce Lucasa Cranacha Starszego: „Lukrecja”,„Portret Dziewczyny z Niezapominajkami”(„Księżniczka”) (1526) i „Salome z głową świętego Jana Chrzciciela”- Cranachowi przypisuje się trzy zachowane obrazy o podobnej kompozycji: z 1515, 1526,1530.

Jeden z nich wykorzystaliśmy na akademii z okazji Dnia Nauczyciela 11 października 2017 roku na ekranie jako malarską ilustrację III aktu operypt. „Judyta &Holofernes” Teatrzyku „Zielona Gęś” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (Judyta: A. Sekuła. Holofernes: D. Wiśniewski. Chór:J. Jakubiak, W. Kudła, I. Kuś, K. Ryć, Z. Żarłak. Trębacze: J. Solecki, J. Ozyra. Muzyka: Varius Manx„Zanim zrozumiesz”).

Za bramą do ogrodu z napisem na pergoli, przekształconym fragmentem wiersza Horacego z I w. p.n.e.: „Ducitesolicitaequamiucundaoblivia vitae” (oryginalny werset: „Ducerequamsollicitaiucundaobliviavitae” - „Mówcie, jak miłe zapomnienie o kłopotach życia”; „Rozważcie miłe zapomnienie o życiu pełnym trosk”, „Satyry”, ks. II)spotkaliśmy pomnik Jana Kochanowskiego, patronaZespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Garbatce - Letnisku. Wspólna fotografia, przez chwilę Jan z Czarnolasu był wśród swoich.

 Za dwa miesiące zakwitną magnolie wlewym skrzydle pałacu, w planach do usunięcia. Władze muzealne chcą przywrócić wizerunek pałacu, jak za czasów królaJana III Sobieskiego.

 

 

 

 

 W Muzeum Narodowymw Warszawie

 

„Pablo Picasso. Skarby Muzeum Narodowego w Warszawie”

 

 

 

Podobno po urodzeniu, 25 października 1881 roku przy placu de la Merced w Maladze,Pablo Picasso nie dawał oznak życia. Nie oddychał, serce nie pracowało.Wtedy jego stryj, doktor Salvador, zapali swoje ulubione cygaro i dmuchnął noworodkowi w twarz sporą porcję dymu.Chłopiec ożył.Być może z wdzięczności dla trawy Nicota przez całe życie palił potem fajki i papierosy (1).

            Pamiętając anegdotę o pożytkach z nikotyny, będącej u początku życia artysty,oglądaliśmy „Palacza IV”, barwną akwatintę, którą Picasso stworzył dziewięć lat przed śmiercią, w 1964 roku. Dwa lata wcześniej powstały jego barwne linoryty -„Śniadanie na trawie według Maneta” i „Popiersie kobiety w kapeluszu” (portret Jacqueline Roque, drugiej żony Picassa).

            Z 1948 roku pochodzijego najdłuższy cykl „Kobieta w fotelu” (litografie pędzlem napłycie cynkowej przygotowywał jeszcze wroku następnym, zportretami swojej towarzyszki, matki Claude’a i Palomy, FrançoiseGilot, przedstawionej w zakopiańskim kożuszku, bo taki prezent przywiózł jejz Polski),pióro itusz na papierze„Polska dziewczyna”,namalowane ceramiczne półmiski: „Martwa natura”, „Martwa natura z muchą i nożycami”,„Trzy ryby”, „Cztery ryby”, „Gołąb”.

Z 1947- cykl „Twarzy”, malowanych podszkliwnie, a także rytych fajansowych półmisków: „Twarz fauna w granacie”, „Twarz fauna w prostokącie”, „Twarz turkusowa”. „Twarz niebieska”.

            Alekiedy twarze młodych leśników i drzewiarzy spotkały się twarzą w twarz nie z twarzami Picassa, tylko z „Krajobrazem zimowym z rzeką”(1907)Juliana Fałata, w sali na piętrze nad Picassem - wystawionym okazjonalnie w MNW przez dwanaście dni („Wystawa czasowa. Pablo Picasso. Skarby Muzeum Narodowego w Warszawie” 12 - 24. 02. 2019), orzekły, że Fałata wolą niż Picassa. I że Fałat to jest sztuka.

 

 

„Gdyby nie ta ważka”

 

Henryk Siemiradzki według Jerzego Nowosielskiego –21 lutego minęło osiem lat od jego śmierci - najlepiej malował architekturę rzymską z jej marmurami, przykładem „Pochodnie Nerona”. „Gorzej z aktami kobiecymi - widać było, że się męczy. A najtrudniej było mu namalować tygrysa” - mówił w rozmowie z Kingą Maciuszkiewicz w 1995 roku (2).

Krzyś jakby chciał te słowa sprawdzić, jednocześnie pomagając zamęczonej „Dirce chrześcijańskiej” (1897) na jeszcze bardziej zamęczonym byku z obrazu Siemiradzkiego, ucieleśniając ideę „sztuki na wyciągnięcie ręki” w znanym geście powtórzonym za Michałem Aniołem z Kaplicy Sykstyńskiej.

Zatrzymaliśmy się nad „Brzegiem morza” Gustave’a Courbeta (1867) ze wspomnieniem jego „Kamieniarzy” (1849), od których zaczął się realizm w malarstwie, najbardziej religijnego obrazu w ocenie Proudhona, o wielkiej nośności duchowej z racji przesłania etycznego.

Józef Brandt, bo Orońsko. Zdjęcie przy „Odbiciu jasyru pod Martynowem”(1878), monumentalnym oleju na płótnie Brandta.

Jacek Malczewski, bo Radom, Wielgie. Kamil mówił z uśmiechem, patrząc na malarstwo Malczewskiego, że wszyscy wielcy ludzie pochodzą z Wielgiego. Trzynastoletni Jacek z polecenia rodziców przebywał cztery lata w majątku wuja Feliksa Karczewskiego w Wielgiem, gdzie opiekował się nim i uczył go autor „Wilka, psów i ludzi”, „Beldonka” Adolf Dygasiński.

Pierwsze i jedyne takie spotkanie po stu latach Kamila z Wielgiego z Jackiem Malczewskim „Nad stawem w Wielgiem” (z cyklu „Moje życie”, 1919). Czy Wielgie to też „Sztuka w zaścianku” (1896), prawa i lewa część tryptyku „Idź nad strumienie” - „Pejzaż z jarzębiną” (1909 - 1910)?

Kamil przy Malczewskim, a z Krystianem przy „Żydówce z pomarańczami” (1881) Aleksandra Gierymskiego. Uwaga Szymona, kiedy mijaliśmy obrazy Maksymiliana Gierymskiego, że ten od „Powiśla” to był Aleksander, a nie Maksymilian. - „Aleksander G.” – poprawka, żart Szymona z autoironicznym komentarzem. Szymon zasłynął jako autor tekstu, w którym przy okazji analizy „Powiśla” Aleksandra Gierymskiego, pisząc o nim, posługiwał się zwrotem w stylistyce kryminalnej.

Michael przy oryginale i powstającej kopii „Cyrku - Przed teatrzykiem” (1906 - 1907) Witolda Wojtkiewicza.

Marek w chwilowej roli honorowego strażnika „Dwóch Bretonek z koszem jabłek” (1897) Władysława Ślewińskiego. Ten jeden z najwybitniejszych polskich postimpresjonistów, przyjaciel Paula Gaugina, już sławny i z artystycznymi sukcesami, jeździł po radomskich wsiach, szukając inspiracji między innymi w Policznie, Czarnolesie, Garbatce. Jak utrwalił swojego wuja Mieczysław Fijałkowski w „Uśmiechach lat minionych” („Śląsk”, 1962):

 

 

„Już jadąc do Garbatki lekkim powozikiem, zaprzężonym w dwa wspaniałe bachmaty (...), Ślewiński gorączkowo zaczął rozglądać się, charakterystycznie mrużąc oczy, w pewnej chwili wpatrzył się uważnie w drogę, wijącą się wśród zielonych pól.

- Czego ty tam wypatrujesz? - spytał Adam.
- Błoto! Co za wspaniałe błoto!
- Co?
- Namalować to błoto co za rozkosz!”

 

 

Tylko Marek rozpoznał w autorze „Kawiarni paryskiej w nocy”, oleju na płótnie z lat 1892 - 1893, Ludwika de Laveaux (właściwie Stanisława Ludwik de Laveaux), czyli Widmo z „Wesela” Wyspiańskiego. W akcie II, scenie 5 pod taką postacią objawił się Marysi (Marii Mikołajczykównie) jej narzeczony. Ludwik de Laveaux od 1890 roku przebywał na emigracji, żył dwadzieścia sześć lat, zmarł w Paryżu w nędzy na gruźlicę, spoczął na cmentarzu Pantin. Z tych samych lat, co „Kawiarnia paryska w nocy” pochodzi jego akwarela, gwasz na papierze „Marysia. Portret Marii Mikołajczykówny, narzeczonej artysty, siostry Panny Młodej z „Wesela” Wyspiańskiego”.

Wszyscy przy Józefa Chełmońskiego „Babim lecie” (1875), „Kuropatwach na śniegu” (1891) i w „Dziwnym ogrodzie” (1902-1903) Józefa Mehoffera.

- Nie pasuje ta pani w granatowym.

- Byłby piękny, gdyby nie ta ważka.

 

W sali z Picassem na parterze jako nawiązanie do wystawy obraz Ireneusza Rolewskiego „Święty Stanisław spod Grunwaldu patrz na Guernicę” (2019), więc jeszcze na koniec szybkim krokiem pod Grunwald. Do mistrza Malczewskiego, od którego Malczewski musiał się odwrócić, by zostać sobą. Taką praktykę będzie radził późniejszym studentom sztuki Jerzy Nowosielski.

Sala z malarstwem Jana Matejki. Irek, student ASP z Łodzi, w finale kopiowania „Bitwy pod Grunwaldem” (1872 - 1878). (18 sierpnia 2016 roku, zbliżając się do połowy obrazu o rozmiarach 426 na 987 centymetrów, odtwarzał konia Urlicha von Jungingena. U góry na obłoku nad wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego unosiła się postać świętego Stanisława patrona Polski).

 

- A ten „Stańczyk”, dlaczego taki smutny?

- Już mówiliśmy dlaczego.

 

 

 

Steinway & Sons

Najlepsze fortepiany świata

 

Wsalonie fortepianowym Steinwayana ulicy Ordynackiej zasprawąMarcina Fidosa, kierownika salonu, zagrał namfortepian, dotykowo poruszony przez przyciski na tablecie. Utwór Chopina, który miał nie istnieć. Chopin go nie uznał, wyrzucił. Chopina zagrała nam teżpianistka z Korei.

Wychodząc już do Serca Chopina w Kościele świętego Krzyża ikamienicy,w którejw latach 1817- 1827 „Sercem Polak Świata Obywatel” mieszkał na Krakowskim Przedmieściu, (obecnie gmach na Kampusie UW), dowiedzieliśmy się, że do przeszklonych i wyciszonych pomieszczeń z fortepianami w salonie Steinwaya przychodzą pianiści, by poćwiczyć, śpiewacy, by pośpiewać, ale i ci, co płacą, by pobyć w ciszy. Pomedytować.

 

 

Nowy świat i okolice

 

Tu mieszkał Leopold Staff, tam przesiadywali Skamandryci…

 NaNowym ŚwieciePałac Zamoyskich - tablica ufundowana w 180. rocznicę urodzin Cypriana Norwida w 2001 roku, a dotycząca wydarzenia, które upamiętnił poeta w „Fortepianie Szopena”, jak władze carskie w odwecie na zamach na namiestnika carskiego Fiodora Berga, co miało miejsce w tej kamienicy 19 września1863 roku, wyrzuciły fortepian genialnegokompozytora.

 Kościół świętego Krzyża. Spoczywa tu m. in. Adam Kazimierz Czartoryski,Stanisław Małachowski, trzy lata (w dolnym kościele) stała trumna ze zwłokami księcia Józefa Poniatowskiego, zanim została przewieziona do Krakowa i złożona na Wawelu.Stąd żegnano przed ostatnią drogą Stanisława Kostkę Potockiego, Edwarda Odyńca, Stanisława Moniuszkę, Karola Szymanowskiego, Pawła Jasienicę i innych.

 Serce Fryderyka Chopina, Władysława Stanisława Reymonta, kaplica z Sercem Jezusa, obrazem świętego Tadeusza Judy, obok adoracja Najświętszego Sakramentu.

Po wyjściu z kościoła przy rzeźbie zJezusem dźwigającymkrzyż obejrzeliśmyna Krakowskim Przedmieściuz oddalenia pomnik Mikołaja Kopernika,kamienicę ztablicą, upamiętniającąmiejsce,gdzie stałdom,w którym mieszkał w latach 1878- 1879Stanisław Wokulski, postać powołana do życia przezBolesława Prusa w powieści „Lalka”, uczestnik powstania 1863 roku, były zesłaniec syberyjski, byłykupieci obywatel miasta stołecznego Warszawy, filantrop i uczony, urodziny w 1832 roku.

Z kolei na Krakowskim Przedmieściu za księgarnią im. Bolesława Prusa usiłowaliśmybezskutecznie obejrzeć zastawioną samochodem podobnątablicępoświęcona Ignacemu Rzeckiemu, staremu subiektowi, przyjacielowi Wokulskiego.

 Stare Miasto, kolacja w Pizza Hut, powrót koło Pomnika Adama Mickiewicza,Bolesława Prusa, ławeczka z księdzem Janem Twardowski przy kościele Wizytek,znanym również z „Lalki”, gdzie  w pobliżu mieszkałksiądz - poeta.

 Uniwersytet Warszawski, park przed Wydziałem Polonistyki, gdzie Filip Bajon kręcił „Przedwiośnie” na podstawie powieści Stefana Żeromskiego (zanim znalazł się późniejz ekipą filmową w okolicach Garbatki - na polach w Wólce Bachańskiej przed Bąkowcem), naprzeciwko dom Chopina, przejście Oboźną naScenę Kameralną Teatru Polskiego na ulicy Sewerynów.

 

 

„Deprawator”

 

            Stanowił kontynuację zainteresowań Macieja Wojtyszki postacią i twórczością Witolda Gombrowicza (w 2014 roku w Teatrze Narodowym miała miejsce prapremiera jego sztuki „Dowód na istnienie drugiego” osnutej wokół spotkania Gombrowicza i Mrożka - patrona sceny Kameralnej Teatru Polskiego).

 Premiera „Deprawatora”, biorącego udział w 25. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, odbyła sięw Teatrze Polskim 28 września 2018 roku.

 Opis spektaklu na stronie internetowej Teatru Polskiego (3):

 

 „W maju 1964 roku Witold Gombrowicz poznał Ritę Labrosse- swoją przyszłą żonę. Jesienią zamieszkali razem we Francji, w Vence pod Niceą wwilli Alexandrine.

 

Czesław Miłosz i jego żona, w czasie wakacji 1967 roku, zatrzymali się w Vence. Mieszkali półtora kilometra od Gombrowicza. Miłosz odwiedzał Gombrowicza codziennie.

 

Zbigniew Herbert, goszczący w tym czasie u Miłosza, odradzał mu te wizyty. Patrzył z dezaprobatą na zażyłość i regularne spotkania pisarzy. Jako reprezentant młodszego pokolenia miał pretensje do „starych mistrzów” o stosunek do Polski i Polaków…

 

Z faktów i domysłów, ze słów i przemilczeń Maciej Wojtyszko układa opowieść o „ojczyźnie” i „synczyźnie”, o polskości, która zawsze jest wyzwaniem.

 

Zbigniew Herbert do Czesława Miłosza - Paryż, 11 V 1967

„Kochany Czesławie,

Bardzo mnie niepokoi Twój kontakt duchowy z Gombrowiczem, chociaż takie rzeczy zdarzały się, vide dziwna przyjaźń Conrada z Gide’em. Strzeż się proszę, bo to DEPRAWATOR acz artysta…”

 

Finał:

 

 

„Scena 9

Zmiana świateł

Herbert: Z Gombrowiczem nie miałem dobrego kontaktu, Gombrowicz powiedział mi: „Słuchaj, za dużo tego wszystkiego. Trzeba mieć małe poletko, ale dobrze zagospodarowane”.

 Miłosz: W obliczu małości i głupoty, które nas zalewają, czuję się słaby bez głosu Witolda, niezbędnego, bo wyniosłego. Ja nie uwolniłem się dostatecznie od pogardy i goryczy.

 Herbert: Szydzić może ten, który kocha. Żeby wygrzebać tę miłość, trzeba zrozumieć sens szyderstwa Gombrowicza.

 Miłosz: Pierwszej nocy po dowiedzeniu się, że umarł, miałem sen. Śniło mi się, że żegluję z nim tratwą i że słyszę jego głos.

 Gombrowicz: Nie lawiruj, płyń prosto pod prąd”.

 

         W „Deprawatorze”wystąpili:Andrzej Seweryn (Witold Gombrowicz), Anna Cieślak (Rita Labrosse), Wojciech Malajkat (Czesław Miłosz), Grażyna Barszczewska (Janina Miłosz), Paweł Kurcz (Zbigniew Herbert),Magdalena Zawadzka (Iza de Neyman), Katarzyna Skarżanka (Charlotte Caire).

 

Ostatnie klasowe zdjęcietego dniaprzed spektaklemnateatralnychschodach i natle słów:

 

„Labirynt zwany teatr,którego przeznaczeniem, jak dawniej tak i teraz,było i jest służyć niejako za zwierciadło naturze,pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy jej obraz, a światu i duchowi postaci ichi piętno”(Wyspiański - Szekspir„Hamlet”).

 

 Przed północą szczęśliwi dotarliśmy do Garbatki - Letniska.

 

 (ed)

 

 

 

 

1.Henry Gidel, Picasso. Biografia, tłum. Halina Andrzejewska i Maria Braunstein, wab, Warszawa 2012, s. 11.

2.Malarstwo jest tajemnicą, z Jerzym Nowosielskim rozmawia Kinga Maciuszkiewicz, „Opcje” 1995, nr1/2, s. 67-71, w: Jerzy Nowosielski, Sztuka po końcu świata. Rozmowy, wybór i układ Krystyna Czerni, „Znak”, Kraków 2012, s.349.

3.https://teatrpolski.waw.pl/pl/spektakle/nadchodzace_premiery/?id_act=739

 

.

 

Dyrektor Zaprasza

Mirosław Dziedzicki

tel. (48) 621 00 47

zsdwgarbatce@poczta.onet.pl

Zobacz również

wersja językowa

Kalendarz

marzec 2019
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zegar

  • :
  • :
Akceptuję

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.